Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
AthenianObserver
INFORMATOR POLONII GRECKIEJ NEWS OF POLISH COMMUNITY IN GREECE ΔΕΛΤΙΟ ΠΟΛΩΝΙΚΗΣ ΔΙΑΣΠΟΡΑΣ
AthenianObserver POLONIJNY HYDE PARK

WYSTAWA „DROGA JANA PAWŁA II DO ŚWIĘTOŚCI
Split - Chorwacja

Zorganizowana w 35 rocznicę wybrania Karola Wojtyły na papieża" - spotkanie wielkanocne

W dniu 23.3.2013 w Domu Europejskim w Splicie PKT Polonez zorganizowało spotkanie wielkanocne oraz uroczyste otwarcie wystawy o papieżu Janie Pawle II, zatytułowanej „Droga Jana Pawła II do świętości”. Zorganizowanie wystawy było zainspirowane 35 rocznicą wyboru Karola Wojtyły na papieża, który przyjął imię Jan Paweł II. Data i termin wystawy nieprawdopodobnie się zbiegły z wyborem nowego papieża Franciszka.

Stół Wielkanocny

Na uroczystym spotkaniu członków Poloneza gościł również pan konsul RP Janusz Tatera wraz z małżonką oraz przedstawiciele Polonii polskiej z Zagrzebia i prezes zarządu zrzeszenia członków Domu Europejskiego Pan Ivo Grga wraz z przedstawicielami zarządu, a także przedstawiciele innych towarzystw, będących członkami Domu Europejskiego. Spotkanie rozpoczęła pani prezes Ewa Kaštelan, która oficjalnie otworzyła wystawę o papieżu i uroczyście powitała wszystkich uczestników, a następnie pani wiceprezes Monika Waligórska wraz z mężem Romanem zapoznali nas z jakże ciekawym życiorysem Jana Pawła II i anegdotami, które wywołały uśmiech na niejednej twarzy. Część oficjalną zakończył pan konsul życzeniami wielkanocnymi.

Powitanie

Na wystawie był przekrój zdjęć od Wadowic - miejsca dzieciństwa i lat szkolnych Karola Wojtyły, następnie Kraków - czas wojny, tajne seminarium duchowne i czas kapłański i duszpasterski. Kolejno to już Watykan czas 27 lat pontyfikatu. Zdjęcia odzwierciedlające liczne pielgrzymki i spotkania, które odbył z głowami narodów i religii. Przekazem było pokazanie niezwykłej charyzmy Ojca Świętego, który jako pierwszy papież przekroczył próg meczetu oraz był pierwszym, który wszedł do synagogi. Właśnie o tej jakże barwnej i ciekawej biografii Jana Pawła II mówiła wystawa.

Otwarcie wystawyZdjęcia

Tradycyjnie świąteczny stół natomiast obfitował w polsko-chorwackie potrawy i wypieki, zaś nasi najmłodsi uczestnicy delektowali się czekoladowymi jajkami. Przy smakowitym stole oraz przyjemnych rozmowach i wspólnych fotografiach czas szybko płynie. Tak też było i tym razem. Zapewne każdy z nas będzie jeszcze długo wspominać wspólnie spędzony świąteczny wieczór.

Cała uroczystość została uwieczniona przez telewizję chorwacką i będzie wyemitowana w dniu 23.03.2014 o godzinie 13,50 na kanale HRT1 w programie PRIZMA i w radiu Split.

 

Na koniec kilka anegdot dotyczących Jana PawłaII, które mieliśmy okazję usłyszeć.

Ciekawostka

Tuż po wybraniu Karola Wojtyły na papieża przysłano do Polski tir po jego osobiste rzeczy. Okazało się, że papież, miał do zabrania tylko narty i buty.

Podryw na księdza

Pewnego razu Karol Wojtyła wybrał się na samotną wycieczkę w góry. Ubrany sportowo, wyglądał tak, jak wielu innych turystów. W trakcie wędrówki spostrzegł, że zapomniał zegarka, podszedł, więc do opalającej się na uboczu młodej kobiety i już miał zapytać o godzinę, gdy ta uśmiechnęła się:

Zapomniał pan zegarka, co?

A skąd pani wie? - Zapytał zaskoczony Wojtyła.

Z doświadczenia - odrzekła - Jest pan dziś już dziesiątym mężczyzną, który zapomniał zegarka. Zaczyna się od zegarka, potem proponuje się winko, wieczorem dansing...

Ależ proszę pani, ja jestem księdzem - przerwał jej zawstydzony Wojtyła

Wie pan - odpowiedziała rozbawiona nieznajoma - podrywano mnie w różny sposób, ale na księdza to pierwszy raz.

Biskup i góral

Kolejna anegdotka również w górach. W czasie jednej z wędrówek po górach biskup Karol Wojtyła spotkał górala, który - widząc wędrowca zmęczonego i zakurzonego - zapytał go, kim jest. - Biskupem! - Odpowiedział zziajany Karol. Jak wyście som biskupem, to jo jestem papieżem! - Wzruszył ramionami góral.

Gęś

Kolejna anegdotka dotyczy obiadku z gęsi, ale czy skończył się obiadkiem?
Pierwszą parafią księdza Karola Wojtyły była mała wieś Niegowić pod Krakowem w niedługim czasie dostał przeniesienie do parafii św. Floriana w Krakowie. Proboszcz oraz gospodyni parafii. Niegowć poradzili, aby zabrał ze sobą tłustą gęś; jako prezent dla tamtejszych duszpasterzy. Na pierwszy uroczysty obiad. Dobytek Księdza Karola Wojtyły to skromna walizka i tłusta gęś, które załadowano na wóz konny. W czasie podróży gęś zachowywała się spokojnie. Jednak, kiedy koń zatrzymał się przed plebanią św. Floriana, ptak zaczął się szamotać i gęgać w niebogłosy w samym centrum Krakowa. Zdjęto z wozu bagaż a coraz bardziej rozwrzeszczaną gęś sam ksiądz Wojtyła wziął na ręce. I oto bezwstydne stworzenie pobrudziło młodemu profesorowi sutannę od góry do dołu. Ksiądz Wojtyła zawstydzony zafrasował się mocno, miał, bowiem tylko jedną sutannę. Gospodyni zawołała na to wesoło: "Księże Karolu, to jest bardzo dobry znak! Zobaczy ksiądz, że w Krakowie spotka go wielkie szczęście!"

Egzaminator.

Kiedyś pociąg, którym jechał wykładowca KUL, ksiądz Karol Wojtyła, spóźnił się. Czekający na egzamin studenci - wobec braku egzaminatora - rozeszli się. Pozostał tylko jeden ksiądz, który nie znał Wojtyły - nie chodził na jego wykłady, a do egzaminu przygotowywał się z pożyczonych notatek. Po dwóch godzinach wpadł niewiele starszy od zdającego, zziajany Wojtyła. Ksiądz - student, ucieszony, że nie będzie sam zdawał, zapytał:

Stary, ty też na egzamin?

Na egzamin - przytaknął ksiądz Wojtyła.

Facet się spóźnia, wszyscy się rozeszli, a ja czekam, bo muszę zdawać dzisiaj - wyjaśnił student.

A co nie znasz Wojtyły? - Zapytał nowoprzybyły (profesor Karol Wojtyła).

Nie, to podobno nudny facet, nie chodziłem na jego wykłady, mówili, że bardzo abstrakcyjne i bardzo trudne - tłumaczył student.

Od słowa do słowa rozmowa przekształciła się w... powtórkę materiału. Wojtyła pytał, słuchał i tak jasno tłumaczył zawiłe problemy filozoficzne, że student powiedział w pewnym momencie:

Stary, jaki ty jesteś obkuty! Proszę cię, kiedy przyjdzie ksiądz profesor, nie wchodź przede mną na egzamin, bo po tobie na pewno obleję.

Jakież było jego przerażenie, kiedy usłyszał:

Daj indeks, jestem Wojtyła.

Ksiądz zdał na czwórkę z plusem - wspomina ówczesna studentka, Krystyna Sajdok.

Telefon do szpitala:

Pewnego razu Ojciec Święty Jan Paweł II wykręcił numer szpitala w Szwajcarii, gdyż leżał tam jego chory przyjaciel, ks. biskup Andrzej Deskur. Bez trudności uzyskał rozmowę telefoniczną ze szpitalem i wtedy poprosił o połączenie z pokojem, gdzie leżał chory Biskup. Dociekliwa telefonistka zapytała: - A kto mówi?

Papież! Padła lapidarna odpowiedź.

Panienka na chwilę zaniemówiła, a potem odpowiedziała rezolutnie:

Z pana taki papież, jak ze mnie cesarzowa chińska!

Gdy wszystko wyszło na jaw, chciano ponoć zwolnić z pracy ową urzędniczkę, ale Ojciec Święty natychmiast się za nią wstawił gdyż - jak sam wyznał - "setnie się ubawił".

Najprzystojniejszy kardynał

Oprócz tego, iż nasz ojciec święty był mądry ciepły….i wiele jeszcze innych zalet miał też jeszcze jedną. Kiedyś, podczas wizytacji jednej z podhalańskich parafii przejęta z wrażenia gaździna (góralka) pomyliła przygotowany tekst powitania kardynała Karola Wojtyły i zamiast zatytułować go " Witojcie nom najdostojniejsy", powiedziała: "Witojcie nom najpsystojniejsy księze kardynale". On zaś spojrzał na nią z filuternym błyskiem w oku i odparł: "No, coś w tym jest".

Jak się czuje piesek

I ostatnią anegdotę, jaką przytoczę to anegdota o tym jak się uczono języka polskiego w Watykanie. Jeden z watykańskich prałatów chciał się nauczyć polskiego, więc sprowadził sobie nasz elementarz. Nauka była jednak tak pospieszna, że kiedy chciał się nową umiejętnością pochwalić przed Ojcem Świętym, coś mu się pomyliło i zamiast: "Jak się czuje Papież", rzekł: "Jak się czuje piesek?". Papież spojrzał na niego zdumiony, po czym odpalił: "Hau, hau".

Monika Waligórska,
PTK Polonez w Chorwacji
Logo PTK





 
Góra



AthenianObserver Copyright © 11.11.11. MMN. All rights reserved Document made with KompoZer