Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
AthenianObserver
INFORMATOR POLONII GRECKIEJ NEWS OF POLISH COMMUNITY IN GREECE ΔΕΛΤΙΟ ΠΟΛΩΝΙΚΗΣ ΔΙΑΣΠΟΡΑΣ
AthenianObserver POLONIA GRECKA

Ważne spotkanie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich poświęcone greckiej Polonii kiedyś i dziś

W Warszawie  o Polakach w Grecji

Dnia 5 lutego w siedzibie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w Warszawie odbyło się
spotkanie Klubu Publicystyki Kulturalnej SDP poświęcone Polonii w Grecji – w przeszłości i w czasach obecnych.

Spotkanie to miało miejsce dzięki wspólnej inicjatywie pana Marka Nadolskiego, sekretarza Towarzystwa Kultury Polskiej im. J. słowackiego w Atenach oraz pani Teresy Kaczorowskiej, Przewodniczącej KPK Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. 

Gośćmi Klubu byli tego dnia: prof. Jacek Knopek z Wydziału Politologii i Stosunków Międzynarodowych UMK w Toruniu; historyk od wielu lat zajmujący się m.in. Polonią Grecką i autor szeregu niezmiernie ważnych i ciekawych opracowań na ten temat, pan Marek Nadolski oraz dr Paweł Krupka – poeta, tłumacz, przez nas znany najlepiej, jako były sekretarz Ambasady RP w Atenach bardzo żywo działający na niwie stosunków kulturalnych Polsko-Greckich, ale i do dziś bardzo blisko związany z naszą Polonią.

Temat spotkania sprawił, że Klub odwiedziła tego dnia także ekipa TVP Polonia.

Właściwą część spotkania rozpoczęła prelekcja prof. Jacka Knopka nt. „Obecność Polaków w dziejach narodu i państwa greckiego”. Pan profesor przedstawił polsko-greckie związki aż od czasów głębokiego średniowiecza, przypominając najważniejsze chwile, które zbliżyły ku sobie przedstawicieli obu naszych narodów. Obecność Polaków na ziemi greckiej datuje się – stwierdził prelegent – od okresu wypraw krzyżowych. Pan Knopek przypomniał zaangażowanie polskich filhellenów podczas greckiego powstania narodowowyzwoleńczego, wiele niezwykle ciekawych momentów XIX wieku związanych z walkami Polaków na ziemi greckiej, wspominał o epizodach z czasu II wojny światowej, przypomniał podróżujących tu rodaków i duchownych, a także mówił o okresie do lat 70-tych XX wieku. 

Kolejnym mówcą był dr Paweł Krupka z Wydziału „Artes Liberales” (wcześniej – OBTA, Ośrodek Badań nad Tradycją Antyczną), który mówił o najnowszych stosunkach polsko – greckich, do r. 2004. Był to, jak powiedział, okres najświetniejszy w tych wzajemnych relacjach. Jako ostatni zabrał głos pan Marek Nadolski z Aten, urbanista, ale i dziennikarz aktywny w naszej Polonii, przedstawiając sytuację naszej społeczności w Grecji w chwili dzisiejszej.

Z tego ważnego spotkania relację przekazywała telewizja Polonia. My zaś pragniemy na naszych łamach przedstawić Wam treść prelekcji gości tego spotkania. Dziś dzielimy się z Wami referatem udostępnionym nam przez dr Pawła Krupkę.

Wystąpienie Pawła Krupki

Dr Paweł Krupka

POLACY W GRECJI U SCHYŁKU XX WIEKU

Liczba Polaków mieszkających w Grecji przez większość XX stulecia była niewielka, zwykle nie przekraczała kilkuset osób. Dopiero w ostatnich dziesięcioleciach zaczęła się tworzyć, głównie w Atenach i okolicznych miastach, wielotysięczna polska społeczność. Była ona początkowo złożona głównie z polskich małżonków tzw. „Pologreków”. Tak potocznie zwykło się nazywać dzieci greckich uchodźców z wojny domowej, których liczna kolonia zamieszkała w miejscowościach opuszczonych po II wojnie światowej przez Niemców i Ukraińców. Losy owej helleńskiej społeczności w Polsce są ściśle związane z dziejami Polaków w Grecji w ostatnich dziesięcioleciach. Albowiem między dziećmi greckich uchodźców, urodzonych i wychowanych w Zgorzelcu, Krościenku oraz innych miejscowościach granicznych, a ich polskimi sąsiadami zawiązało się wiele rodzin, których znaczna liczba osiedliła się w Grecji w okresie masowej repatriacji Pologreków, głównie w latach 70’ i 80’ XX w. Owe polsko-greckie rodziny, związane w Polsce wspólnymi greckimi korzeniami, pozostały w Grecji w takich samych bliskich, lecz nieformalnych relacjach. Tym razem spoiwem owych związków była jednak polskość.

Zaznaczam, że ogniwem owej społeczności, rozproszonej głównie po Attyce, były silne więzy rodzinne i sąsiedzkie, nie odczuwano, więc potrzeby tworzenia struktur organizacyjnych a i ówczesne greckie ustawodawstwo nie ułatwiało powstawania stowarzyszeń cudzoziemców, zwłaszcza pochodzących spoza Wspólnot Europejskich. Zatem jedyną polską instytucją powstałą w omawianych dekadach był Klub Polski, działający w starej ateńskiej kamienicy przy ul. Mizonos 18. Była to zupełnie nieformalnie działająca świetlica, gdzie Polacy wraz z ich greckimi bliskimi spotykali się, wspierali się wzajemnie w potrzebie i korzystali z biblioteki i filmoteki pracowicie gromadzonej przez najbardziej aktywne wśród twórców Klubu małżeństwo Małgorzatę i Konstandinosa Zanglesów.

Kolejnym etapem tworzenia się Polonii greckiej był stan wojenny i związana z nim masowa emigracja. Po wyczerpaniu możliwości przyjmowania przybyszów z Polski przez najbliższe i najbogatsze kraje europejskie przyszła kolej na dalsze i uboższe zakątki wolnorynkowej Europy, a więc Irlandię, Portugalię i Grecję. Oczywiście, liczba naszych rodaków, którzy spróbowali szczęścia pod Akropolem była niepomiernie mniejsza od tej, która osiedliła się w pobliskiej Austrii, czy też w dalekiej, lecz wielkiej Hiszpanii. Jednak i do greckiej stolicy przybyło wówczas kilka tysięcy Polaków.

Regulacja ich statusu prawnego nie była łatwa z uwagi na konserwatywne i zbiurokratyzowane procedury dotyczące pobytu cudzoziemców, a także na dobre stosunki ówczesnych rządów PASOK z władzami PRL, które nie skłaniały do traktowania Polaków, jako uchodźców politycznych. Naturalna grecka gościnność i otwartość nie wystarczała przecież do rozwiązania większości praktycznych problemów i jedynie garstka ochotników podjęła się pomocy przybyszom znad Wisły i Odry w ramach rozpowszechnionej w wielu krajach akcji Solidarności z „Solidarnością”.

Inspiratorem tych działań w Grecji był wieloletni prezes Europejskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy pan Atanasios Papandròpulos, który podczas wielomiesięcznych pobytów w Brukseli zetknął się tam z solidarnościową emigracją oraz jej belgijskimi dobroczyńcami. Wśród owych młodych wolontariuszy znalazł się młody dziennikarz Teòdoros Benakis, który po latach stał się współtwórcą polskiej prasy w Grecji.

W owych latach większość Polaków skupiona była w stolicy. Zamieszkiwali głównie gęsto zabudowaną kilkupiętrowymi kamienicami zachodnią dzielnicę pomiędzy Muzeum Archeologicznym i dworcem kolejowym. Polacy nie byli jeszcze widoczni, lecz dali się poznać, jako solidni i wysokokwalifikowani fachowcy, zwłaszcza w branży budowlanej.

Mit „złotej rączki” sprawił, że kolejna dekada lat 90’, w której Grecja przeżyła okres najbardziej intensywnego rozwoju gospodarczego, przyciągnęła liczne rzeszy polskich robotników i techników. Zwłaszcza Attyka stała się wówczas wielkim placem budowy i ogromnym rynkiem pracy dla przybyszów z regionów Polski objętych strukturalnym bezrobociem, a więc głównie z Południa i Pomorza.

Czasem młoda, niezatrudniona siła robocza z całych miejscowości, wspomagając się nawzajem, osiedlała się w Grecji na okres od kilku miesięcy do kilku lat, po których upływie często następowała wymiana zaufanych pracowników na tych samych stanowiskach. Po „odkuciu się” i powrocie repatriant ściągał do Grecji na gotową posadę i miejsce zamieszkania krewnego lub sąsiada. Była to, zatem typowa polska emigracja zarobkowa końca ubiegłego stulecia, znana głównie z dużych krajów oferujących rozległe rynki pracy.

Z czasem polska branża budowlana objęła swym zasięgiem inne regiony Grecji, w których dużo budowano, przede wszystkim okolice nadmorskie i wyspy, gdzie dynamicznie rozwijała się baza turystyczna.

Wobec bierności instytucji greckich wspomaganie polskiej społeczności pod względem logistycznym, informacyjnym i formalno-prawnym przypadło samym Polakom. Kluczową rolę odegrali w tej działalności ojcowie jezuici pełniący misję w katolickiej parafii

Chrystusa Zbawiciela położonej w środku owej „polskiej” dzielnicy. Grecka społeczność katolicka jest bardzo nieliczna, zatem wierni tego wyznania w Atenach to głównie cudzoziemcy. Tak, więc w katedrze Św. Jana obok uniwersytetu skupiają się głównie Filipińczycy, u Franciszkanów przy placu Wiktorii Włosi, a w ośrodku duszpasterskim u zbiegu ulic M. Woda i Smirnis Polacy.

Wokół kościoła zaczęły, więc wyrastać jak grzyby po deszczu polskie sklepy spożywcze, kawiarnie, biura podróży, a język polski stał się jednym za najczęściej słyszanych w całej dzielnicy. Przy parafii oraz jednym ze stowarzyszeń społecznych powstały też dwie polskie dzienne szkoły podstawowe realizujące pełny polski program nauczania wszystkich przedmiotów przy pomocy wykwalifikowanych nauczycieli, których nie zabrakło w licznej polskiej emigracji. Przez pierwsze lata jednak szkoły im. Romka Strzałkowskiego i Jerzego Iwanowa-Szajnowicza przeżywały poważne trudności związane z brakiem osobowości prawnej i właściwego zaplecza organizacyjno-finansowego.

Władze greckie, które dość opornie podchodziły do regulacji statusu prawnego większości polskich rodzin, nie potrafiły znaleźć właściwej formuły działania szkół i w końcu polski rząd zdecydował się włączyć je do systemu nauczania Polaków za granicą opartego na placówkach dyplomatyczno-konsularnych.

Tak powstała Szkoła Polska im. Zygmunta Mineyki, która wraz z dojrzewaniem adeptów objęła też liceum i po kilku latach zakwaterowania w niezbyt odpowiedniej do tego celu obszernej kamienicy przy głównej ateńskiej ulicy Patisijon przeprowadziła się do przestronnego i dobrze wyposażonego budynku szkolnego w nowoczesnym mieście Cholargòs, położonym na Wschód od Aten u zbocza góry Imitòs.

Wobec bierności instytucji greckich wspomaganie polskiej społeczności pod Lata 90’ stanowiły istotnie okres rozkwitu greckiej Polonii. Pomimo niesprzyjających warunków formalno-prawnych, chłonny rynek pracy, łagodny klimat i gościnność mieszkańców przyciągnęły wówczas do Grecji dziesiątki tysięcy Polaków.

Według niektórych szacunków, w połowie dekady ich liczba przekroczyła znacznie sto tysięcy. Szacunki te były, oczywiście, bardzo trudne do wykonania, gdyż znaczna większość Polaków nie była w Grecji zameldowana, ani ubezpieczona, a prawie wszyscy pracowali w tzw. „szarej strefie”. Ponadto, przynajmniej dwukrotnie więcej Polaków przebywało w Grecji w sezonie letnim, niż w zimowym z uwagi na prace sezonowe i turystykę. Dlatego dane podawane przez różne ośrodki są bardzo rozbieżne.

W owym okresie wykształciły się też struktury polskiego życia społecznego w Grecji, organizacje polonijne, prasa i stowarzyszenia branżowe. Polacy zaczęli też aktywnie uczestniczyć w greckim życiu społecznym i korzystać z greckich instytucji wobec trudności prawnych w sformalizowaniu własnych. Pierwsze organizacje polonijne były więc z punktu widzenia formalno-prawnego greckimi stowarzyszeniami społeczno-kulturalnymi, a wśród czołowych działaczy obok Polaków było wielu Pologreków oraz Greków z Macierzy związanych z Polską rodzinnie lub zawodowo.

Najbardziej widocznym i aktywnym wśród nich był powstały w Atenach w 1995 roku i działający do dzisiaj Grecko-Polski Związek Przyjaźni i Współpracy. Dzięki osobie prezesa Jacka Gmocha, z pewnością najpopularniejszego Polaka osiadłego w Grecji, stowarzyszenie to szybko zdobyło znaczącą pozycję i w pierwszych latach działania przyczyniło się znacznie do podniesienia statusu społeczności polskiej i uwrażliwienia władz oraz środowisk opiniotwórczych na polskie sprawy. Z owym pierwszym masowym ruchem polonijnym byli początkowo związani m. in. twórcy polskiej prasy w Grecji Teòdoros Benakis i Andrzej Jenczelewski, grupa polskich artystów plastyków i muzyków, a także jeden z najaktywniejszych działaczy polonijnych ubiegłych dekad Bogusław Iber.

W kolejnych latach drogi osobiste i zawodowe owych pionierów ruchu polonijnego się rozeszły. Benakis z Jenczelewskim założyli wydawnictwo „Kurier”, które przekształciło wydawany w poprzednich latach podziemny polski tygodnik „Kurier Ateński” w najpoważniejszy obcojęzyczny organ prasowy w Grecji, a następnie stworzyło sieć gazet i czasopism wydawanych w obcych językach dla najliczniejszych społeczności cudzoziemskich.

Nieformalna grupa artystów plastyków przez wiele lat organizowała wspólnie z Ambasadą RP doroczne wystawy zbiorowe w Ateńskim Ośrodku Kultury, które przyciągały wyjątkowo liczną publiczność. Największą aktywnością w tym ruchu wyróżniły się Krystyna i Małgorzata Kowalskie oraz Helena Zadrejko, która ponadto przez wiele lat prowadziła w różnych ośrodkach międzynarodowe plenery malarskie, nadając polskiej działalności kulturalnej w Grecji wymiar europejski. W życiu muzycznym Aten szczególną rolę odegrała rodzina Batków. Adam i Janina przez wiele lat grali w orkiestrach w Salonikach i w Atenach, a w ostatnich latach XX wieku, gdy wiele z nich przestało działać Janina poświęciła się pracy pedagogicznej i twórczości malarskiej przystając do polskiej grupy artystów, zaś Adam otworzył nieopodal filharmonii ateńskiej atelier lutnicze, które szybko stało się ośrodkiem promocyjnym polskiej kultury. Syn państwa Batków Tomasz zaś już jako nastolatek koncertował często jako jeden z najzdolniejszych młodych skrzypków, często prezentując polski repertuar, potem zaś grał w orkiestrze opery ateńskiej. 

W intensywnym polskim życiu muzycznym obok Polaków bardzo aktywni byli także wywodzący się z Polski greccy artyści jak Paulos Raptis, bracia Tanasis i Jorgos Tsakmakasowie oraz Zisis i Jorgos Motsiosowie, a także wybitny kompozytor ze Zgorzelca Nikos Filaktòs. Wśród Polaków współdziałali z nimi m. in. śpiewaczka Klaudia Delmer oraz poetka i autorka piosenek Jolanta Różycka.

Ruch polonijny nie ograniczył się jednak do działalności promocyjnej o charakterze społeczno-kulturalnym. Wśród emigracji złożonej głównie z pracowników najemnych mierzących się z trudnościami prawno-formalnymi dotyczącymi zamieszkania, stosunków pracy, ubezpieczenia itp. szczególnie istotna była obrona interesów pracowniczych.

Dlatego wielu polskich działaczy związała się z greckim ruchem związkowym i zaczęła tworzyć polskie organizacje pracownicze.

W Atenach najaktywniejsza była grupa tworząca związek „Solidarność Polaków w Grecji” w której prym wiedli Mieczysław Rój, Józef Marchewka i Krzysztof Hoffman, zaś w Pireusie działacze skupieni wokół Ryszarda Grudy, którzy w późniejszych latach utworzyli czynny obecnie Związek Polaków Książę Mieszko.

Ważną rolę w ruchu polonijnym pełniły też dość liczne wówczas ateńskie polsko-greckie biura podróży, których właściciele, m. in. Anna Zanglè i popularna przewodniczka Ewi Teofanopulu ożywiali ruch polonijny i wspomagali go swym zapleczem logistycznym.

Nie sposób też pominąć tak ważne dziedziny życia społecznego jak gastronomia i sport. W latach 90’ w Atenach powstało kilkanaście polskich restauracji i kawiarń, spośród których szczególną popularność zdobyła tawerna „Krakus – Diporto” przy wielkiej, ruchliwej alei Aleksandras. Jej twórca Wangielis Rusiotis, popularny Wojtek, artysta i animator życia społecznego, stał się legendą polskich Aten. Krakus był bowiem nie tylko miejscem degustacji wykwintnej polskiej kuchni, ale także punktem orientacyjnym dla Ateńczyków interesujących się polskimi sprawami oraz kameralną sceną przez którą przewinęła się większość odwiedzających Grecję polskich artystów estradowych.

Dzięki licznym społecznikom rozwinęło się też w Attyce polskie życie sportowe. Wśród nich godzi się wymienić parę trenerską Wiolettę i Kostasa Sarafandonisów oraz Marka Hopkę, inżyniera i działacza, który obok sportu był też pionierem polskich stowarzyszeń branżowych w Grecji.

Opisany wyżej rozwój życia polonijnego w Grecji trwał do Igrzysk Olimpijskich w Atenach, które zbiegły się w czasie ze wstąpieniem Polski do Unii Europejskiej. Dla Polaków w Grecji oznaczało to z jednej strony znaczne ułatwienie życia od strony prawno-formalnej, z drugiej zaś znaczne ograniczenie aktywności gospodarczej i zawodowej z powodu recesji, która ogarnęła kraj po igrzyskach. Rok 2004 otworzył zatem w dziejach greckiej Polonii nowa zupełnie inna epokę.

Zespół szkolny


Dr Paweł Krupka
5.02.2014
Warszawa
Tekst wprowadzający: AML
(Tygodnik Ateński 123'2014)

Paweł KrupkaDr Paweł Krupka - poeta, prozaik, eseista, tłumacz, dyplomata, wykładowca. Absolwent Wydziału Neofilologii Uniwersytetu Warszawskiego (literatura włoska i hiszpańska).  Doktorat uzyskał na Uniwersytecie  Ateńskim (współczesna literatura grecka). Autor wielu przekładów literatury hiszpańskiej, włoskiej, sycylijskiej, greckiej i grekańskiej. W latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku był sekretarzem Ambasady Polskiej w Atenach. Wykłada w Pracowni Studiów Helleńskich (OBTA UW), pracuje też w Ministerstwie Spraw Zagranicznych.

 
Góra



AthenianObserver Copyright © 11.11.11. MMN. All rights reserved Document made with KompoZer